Zainwestowałeś w stronę internetową. Wygląda całkiem nieźle, jest online, ale… telefon milczy, a skrzynka mailowa świeci pustkami. Brzmi znajomo? To frustrujący problem, z którym boryka się wielu przedsiębiorców. Często zakładają, że problem leży w małym ruchu na stronie.
Prawda jest jednak brutalna: w większości przypadków ruch jest, ale strona działa jak sito, przez które przeciekają potencjalni klienci. Dzieje się tak z powodu prostych, ale krytycznych błędów, które działają na odwiedzających jak czerwona płachta na byka.
Oto 5 najczęstszych „cichych zabójców konwersji”, które mogą sabotować Twój biznes online – i jak je natychmiast naprawić.
Błąd 1: Niejasny komunikat – czyli "Co Wy właściwie robicie?"
Użytkownik trafia na Twoją stronę i w ciągu pierwszych 3-5 sekund musi znaleźć odpowiedź na trzy pytania:
- Gdzie ja jestem?
- Co mogę tu zrobić?
- Dlaczego powinienem to zrobić właśnie tutaj?
Jeśli Twój główny nagłówek to marketingowy slogan w stylu „Tworzymy przyszłość z pasją” albo „Synergia innowacji i doświadczenia”, przegrywasz. Klient nie ma czasu na rozwiązywanie zagadek.
Jak to naprawić? Stosuj „test 5 sekund”. Pokaż swoją stronę główną komuś, kto jej nie zna, zamknij mu oczy po 5 sekundach i zapytaj, co zapamiętał. Jeśli nie potrafi powiedzieć, czym się zajmujesz, Twój komunikat jest do natychmiastowej poprawy. Bądź bezpośredni i mów językiem korzyści.
- Zamiast: „Liderzy zintegrowanych rozwiązań IT”
- Napisz: „Niezawodna obsługa informatyczna dla małych firm. Odzyskaj spokój i czas.”
Nawet drobne błędy na stronie internetowej mogą skutecznie zniechęcić klienta do Twojej oferty.
Błąd 2: Brak wezwania do działania (CTA) – czyli "I co ja mam teraz zrobić?"
Klient przeczytał Twoją ofertę, jest zainteresowany, ale… no właśnie. Co dalej? Strona bez wyraźnego, logicznego wezwania do działania (Call To Action) jest jak handlowiec, który po świetnej prezentacji produktu po prostu milknie i wychodzi.
Słabe, generyczne przyciski typu „Dowiedz się więcej” czy „Czytaj dalej” nie działają. Musisz powiedzieć użytkownikowi DOKŁADNIE, co ma zrobić.
Jak to naprawić? Każda podstrona musi mieć jasny cel i prowadzić do kolejnego kroku. Używaj aktywnych, konkretnych komunikatów na przyciskach.
- Zamiast: „Kontakt”
- Napisz: „Odbierz bezpłatną wycenę”
- Zamiast: „Nasza oferta”
- Napisz: „Zobacz nasze pakiety cenowe”
Błąd 3: Ignorowanie użytkowników mobilnych
W 2025 roku to już nie jest błąd – to biznesowe samobójstwo. Ponad połowa ruchu w internecie pochodzi z telefonów. Jeśli Twoja strona na smartfonie ładuje się wieki, tekst jest nieczytelny, a w przyciski nie da się trafić palcem, właśnie straciłeś klienta. Być może na zawsze.
Użytkownik sfrustrowany wersją mobilną nie wróci do Ciebie na komputerze. Po prostu pójdzie do konkurencji, której strona działa jak należy.
Jak to naprawić? Otwórz swoją stronę na telefonie i spróbuj jako klient wykonać kluczową akcję (np. znaleźć numer telefonu, wypełnić formularz). Jeśli cokolwiek Cię irytuje – napraw to. Twoja strona musi być w 100% responsywna i szybka. Koniec kropka.
Błąd 4: Ukryte dane kontaktowe
Wyobraź sobie, że chcesz zadzwonić do firmy, a numeru telefonu szukasz przez pięć minut, przeklikując się przez kolejne podstrony. Absurd, prawda? A jednak to standard na wielu stronach firmowych.
Dane kontaktowe – zwłaszcza numer telefonu i adres e-mail – to jedne z najważniejszych informacji dla klienta gotowego do zakupu. Muszą być dostępne na wyciągnięcie ręki.
Jak to naprawić? Umieść numer telefonu i e-mail w widocznym miejscu na górze strony (w nagłówku) oraz w stopce. Stwórz też osobną, czytelną podstronę „Kontakt” z mapą dojazdu i pełnymi danymi. Nie zmuszaj klienta do polowania na informacje.
Błąd 5: Brak dowodów społecznych (opinii, case studies)
W internecie każdy może napisać, że jest „liderem rynku” i „profesjonalistą z wieloletnim doświadczeniem”. To puste słowa, dopóki nie zostaną potwierdzone przez innych. Kupowanie od firmy bez opinii i portfolio jest jak kupowanie kota w worku – ryzykowne.
Dowody społeczne (social proof) to najpotężniejszy budowniczy zaufania.
Jak to naprawić?
- Opinie klientów: Umieść autentyczne recenzje (najlepiej ze zdjęciem lub linkiem do wizytówki Google) w widocznym miejscu na stronie głównej i w ofercie.
- Portfolio / Case studies: Pokaż swoje najlepsze realizacje. Opisz, z jakim problemem przyszedł klient i jak go rozwiązałeś.
- Logotypy klientów: Jeśli pracowałeś dla rozpoznawalnych marek, pochwal się tym.
Podsumowanie: Audyt strony w 15 minut
Dobra wiadomość jest taka, że wszystkie te błędy można stosunkowo łatwo naprawić. Przejdź przez tę listę i uczciwie oceń swoją stronę. Każdy poprawiony punkt to o krok bliżej do zamiany Twojej strony z biernej wizytówki w aktywnego sprzedawcę.
Nie jesteś pewien, czy Twoja strona popełnia te (lub inne) błędy? Chcesz, żeby spojrzał na nią ekspert?
Dodaj tu swój tekst nagłówka
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Ut elit tellus, luctus nec ullamcorper mattis, pulvinar dapibus leo. Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Ut elit tellus, luctus nec ullamcorper mattis, pulvinar dapibus leo. Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Ut elit tellus, luctus nec ullamcorper mattis, pulvinar dapibus leo.
Dodaj tu swój tekst nagłówka